Już od pierwszych stron książki byłam zaskoczona lekkością pisania Zusaka. Słowa stapiają się tutaj w zdania, zgrabnie i nonszalancko, tworząc powieść nietuzinkową, z polotem. Na dodatek wyborny żart, błyskotliwy styl i niesztampowa treść, jednym słowem aż żal, że tak mało. Przede wszystkim główny bohater wzbudził we mnie cały szereg pozytywnych emocji. Wyjątkowo go polubiłam. Bowiem [...]
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Gazetaliteracka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Mnie również “posłaniec” ujął lekkością i swobodą, z jaką czyta się tą książkę. Dowcip głównego bohatera i komizm sytuacyjny bawią do łez. Ale to książka, której autor nie pozbawia również wyższych znaczeń. Idealnie puentuje ludzi i nasze zwyczaje, celnie ocenia w jednym zdaniu realia. “Posłaniec” bardzo przypadł mi do gustu a główna lekcja płynąca z lektury zapadła w serce.
Autorka pisze, że była zaskoczona lekkością pisania… A ja muszę stwierdzić, że zaskoczony nie byłem ani odrobinę;) Po przeczytaniu “Złodziejki książek” wiedziałem, że mogę oczekiwać lektury na najwyższym poziomie, napisaną właśnie tak, jak tyko Zusak potrafi… I nie zawiodłem się ani odrobinę:) Polecam wszystkim fanom Zusaka i nie tylko:)
super ksiazka super, lekka latwa i przyjemna, ale nie banalna!! to jest moja druga ksizka zusak i powiem szczerze ze jak znajde wiecej jej ksiazek w Onstep to nie zawaham sie ani chwili – od razu wysle sms z zamowieniem!
Mnie lekkosc pisania tez nie zaskoczyla (znalam juz pisarza dzieki “Zlodziejce ksiazek”). Zaskoczyla mnie jednak fabula. Jakze inna od tej “zlodziejkowej”. Po lekturze nagle spadlo na mnie zaskoczenie, ze wlasnie skonczylam czytac jedna z najlepszych ksiazek, jakie kiedykolwiek mialam w rece. Ciesze sie, ze moglam poznac “Poslanca”, by moc sie przekonac, ze bycie poslancem to dla ludzi przeznaczenie.