Pierzyny na balkonie też lekką zachodzą mgłą. Przymrozek trzyma mimo, że niemal południe. W domu ciepło, jak zwykle ciepło. Herbata włącza mnie do obiegu i teraz przeglądam stare rzeczy, nie mogę zdecydować się co zostawić, co puścić z dymem, o czym zapomnieć. Jutro idziemy na groby, patrzeć jak nieruchomieją liśćie. Jest jakaś zmiana w moim [...]
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Gazetaliteracka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.