1. Kiedy myślę o prozie podróżniczej, to wydaje mi się, że powinna ona traktować o poznawaniu, bądź odkrywaniu świata. Świata wcześniej nieznanego, nieopisanego, niezbadanego. Przez „świat” rozumiem inną, niż autora, kulturę, historię, architekturę, obyczaje i t d. Riccardo Orizio spełnia te warunki, jednakże nie opisuje miejsc a ludzi.
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Gazetaliteracka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.