Stoję na drabinie w łazience. Łazienka jest rybnicka, rodziców. Mała, klaustrofobiczna i wyłożona białymi kafelkami od sufitu po podłogę, na ścianach także białe kafelki. Wiszą różowe ręczniki. Z okna jest widok na Wartę i most Królowej Jadwigi. Rzeką płynie kra, na której siedzą małe, czarne pieski. Stoję na drabinie, ale nic nie robię. Nie wymieniam [...]
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Gazetaliteracka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.