Dla mnie święta to taki moment roku, kiedy się czyta bez przymusu, nie to, co właśnie trzeba, nie to, co właśnie wyszło, ale to, co wpadnie w rękę i wzbudzi niczym niepowstrzymane czytelnicze pożądanie. A mi wpadła w rękę “Terapia Davida” Lodge’a.
Imię*
E-mail *
Strona WWW
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Gazetaliteracka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Wszystkie teksty: 53
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Gazetaliteracka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.