Krążące po sieci (czy jak kto woli: po necie) zachwyty nad twórczością literacką Andrei Camilleriego są jak najbardziej zasadne i ja (raz jeszcze) przyłączę się do tego chórku wielbicieli, bo „Zapach nocy”, 6 tom cyklu z komisarzem Montalbano, podobał mi się bardzo, a lektura dostarczyła sporo uciechy w ten ciemny, zimny i brzydki styczniowy wieczór.
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Gazetaliteracka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.