Jestem już w Chorwacji, zapóźniony mocno w relacjach, przejechaliśmy z Olgierdem przez Austrię i Słowenię. Ostatni raz pisałem do was jeszcze z Czech, z miasteczka Valtice, stamtąd blisko było już do austriackiej granicy. Przejechaliśmy właściwie wiejską drogą, wszak granicy fizycznie nie ma żadnej i znaleźliśmy się w austriackim mieście Schrattenburg. To region znany z winnic, [...]
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Gazetaliteracka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.