Po lekturze tego tomu nasuwa się wniosek, że łatwiej zawrócić kometę, niż wrócić do komunikacji niezapośredniczonej przez gotowe paradygmaty mowy; do spoglądania na świat własnym, tylko własnym, okiem. Pisze autorka: Żyjemy w czasach trudnych miłości i ciężkich, stężonych uczuć. Żyjemy/ w czasach niewyrażonych uczuć i ciężkich stężonych nerwic. Gdzieś pomiędzy/ nami rozciąga [...]
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Gazetaliteracka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.