Płyta z aktorsko-muzycznymi interpretacjami dziesięciu wierszy Franciszka Kameckiego powstawała podobnie jak same wiersze, w niedalekim od Gruczna, znajdującym się również na tyłach świata Topolinku. Pewnie dlatego, w akordach kompozycji Janusza Zielińskiego czuje się rozległość dolnowiślańskiej przestrzeni. Ma ta muzyka swoje rozmaite sezony – od elektronicznego po sopranowy. Na zasadzie podobnego kontrastu dobrano teksty. Różni je wewnętrzne tempo lirycznego [...]
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Gazetaliteracka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.