Archiwum Autora
Potężna burza przewraca stary dąb. Z jego drewna powstaje wiele przedmiotów, między innymi tytułowe czerwone krzesło. Krzesło trafia do domu państwa Rossów za sprawą ich najmłodszego syna zwanego Kuki. Chłopiec po prostu znajduje krzesło w rzece i postanawia zabrać je do domu. Dowiaduje się bowiem od starszego rodzeństwa, że na skutek zamknięcia orkiestry ich rodzice [...]
Wojciech Kuczok nie boi się mówić o sprawach smutnych i trudnych. Co więcej, on lubi poruszać tematy, które często bywają przemilczane, spychane w niepamięć, uznawane za nieeleganckie. W powieści pt: “Gnój” rozprawia się z pojęciem rodziny. Śląska rodzina starego K nie jest liczna, choć jego ojciec stawiając dom myślał o wnukach i prawnukach. Z całej [...]
Dora i Nora Chance to bliźniaczki, nieślubne i nieuznane przez ojca, córki sławnego w całej Anglii Melchiora Hazarda – aktora, który zasłynął ze swoich ról w sztukach Szekspira. Bliźniaczki kończą właśnie 75 lat, a ich ojcu właśnie stuknęła setka. Z tej okazji obie strasze panie, również artystki, otrzymują zaproszenie do willi nestora rodu. Czują, że [...]
Czasy, o których pisze Pawlowska choć nie tak odległe, dla mnie są już dość zamierzchłą przeszłością. Za moich czasów (sic!) na studia można było się dostać dzięki swojej ciężkiej pracy, a nie tylko za zasługi partyjnych członków rodziny, przy nieskalanej przeszłości przodków. Nieskalanej w sensie poliycznie poprawnej jak na owe komunistyczno-smutne lata. Czeszka, którą jest [...]
Myli się ten, który podejrzewa, że biograficzna powieść musi być melancholijna i rzewna. Wystarczy przeczytać kilkanaście stron “Życia na Missisipi”, by przekonać się, że może być napisana z pazurem – dowcipnie, lekko ironicznie, w oparciu o fakty. Biografię w tym przypadku należy rozumieć dwojako – dosłownie – jako książkę o życiu Marka Twaina oraz mniej [...]
Na Targi poszliśmy dopiero dziś. Posiłkując się harmonogramem wydarzeń wybraliśmy taką godzinę, kiedy działo się dużo. Przede wszystkim liczyliśmy na możliwość spotkania z Bohdanem Butenko, o którego jednej z książek pisałam TUTAJ. Dzisiaj nabyliśmy nowość – fotokomiks “O Kwapiszonie, niezwykłym Poznaniu, tajemnicy listu i…”. Udało się także zdobyć autografy obu twórców: Bohdana Butenki oraz Zbigniewa [...]
Nie cierpię się bać. Obejrzałam w życiu jeden horror, który przypłaciłam nieprzespaną nocą i ogólnym roztrzęsieniem. Przeczytałam jednego Kinga (całego w biały dzień) i jednego jeszcze zagranicznego autora popełniającego horrory hurtowo, którego nazwiska nie pamiętam, tak samo jak i nie pamiętam treści jego książki.
Okładka, opis książki oraz początkowe i końcowe strony w formie dokumentacji policyjnej, sugerują powieść kryminalno-sensacyjną z elementami fantasy. Takiej książki oczekiwałam, gdy przystępowałam do lektury. Dlatego też przez długie 200-300 stron nie mogłam otrząsnąć się z szoku, że to, co czytam jest dokładną odwrotnością moich oczekiwań – powieścią w typie fantasy z elementami kryminalnymi.
Najpierw powstała grupa przyjaźnie do siebie nastawionych ludków. Było ich jedenastu, podobnych jak dwie krople wody, ale każdy nosił inne imię. Po zrobieniu pamiątkowej fotografii, ludki zajęły się swoimi sprawami wstydliwie skrywając imiona. Tylko jeden stworek został obrócony imieniem do góry – ten afront wyrządziły mu łapki mojego syna.
Tym razem książka nie dotyczy śledztwa prowadzonego przez komisarza Montalbano, choć podobnie jak w kryminalnej serii, akcja toczy się w Vigacie. Camilleri cofa się do XIX wieku, by pokazać czym żyło miasto tuż po Wiośnie Ludów.