Archiwum Autora
Na długo zanim weszłam do kamienicy Cukiereczek, a również długo później, bo od zamknięcia książki upłynęło parę tygodni, nie opuszcza mnie to skojarzenie o źródłach w słowie: pchli.
Pada. Jest szary dzień, a my korzystamy z ograniczonego czasu wolnego, jaki dano nam w czasie seminarium. Bruksela jawi się jako miejsce pełne kałuż, ludzi ze zwieszonymi głowami [...]
Być pisarzem czy aktywistą? Mieszkać z niekochaną już osobą, byle nie sprawić jej przykrości powiedzeniem prawdy czy żyć w zgodzie z sobą i odejść? Co jest ważniejsze: przyjaźń i lojalność czy własne prawdy i poglądy? Czy wtrącać się do życia dorastającej córki, czy pozwolić jej decydować samej?
Pomna rekomendacji Giery, nie zwlekałam zbyt długo i sprowadziłam do swojego domu „Świniobicie” Magdy Szabó. To prawda, co mówią: liczy się spontaniczne podejmowanie decyzji i w tym prawdziwa tkwi radość.
Od czasu do czasu zdarza mi się trafić na książkę, którą wstyd mi czytać w miejscu publicznym. Odnoszę wtedy wrażenie, że jej kiepszczyzna emituje jakiś specjalny rodzaj światła, dostrzegalny dla innych i wskazujący na mnie: „Patrzcie, jaką czyta okropną książkę!”.
Przez parę dni żyłam w świecie wyjętym z powszednich ram. Zahipnotyzowana prozą Magdy Szabó snułam się, wyglądając każdej okazji, by zajrzeć do środka jej „Zamkniętych drzwi”. Niesamowita książka.
Na tę książkę ostrzyłam sobie zęby już od kilku lat. W końcu jej egzemplarz znalazłam na zaprzyjaźnionym regale i – tyle pamiętam.
Bezpośredni dostęp do Morza Czarnego ma sześć państw. Do każdego z nich przyjeżdża co najmniej jeden autor. Każdy z nich widzi morze i jego porty z innej perspektywy. Zbiór różnorodnych refleksji tworzy książkę „Odessa transfer” pod redakcją Kathariny Raabe i Moniki Sznajderman.
Odessa transfer. Reportaże znad Morza Czarnego
W atlasie Morze Czarne wygląda niewinnie, aby nie powiedzieć [...]
Zanim usiadłam do pisania o tej książce, chciałam najpierw sprawdzić, co o niej uważała Eliza Szybowicz z „Krytyki Politycznej”, by napisać coś zupełnie na odwrót, ale w porę się opamiętałam, bo przecież wiem, że „Gnój” i tak polecę. Strach się bać, do jakiego niepotrzebnego zgnojenia doprowadziłaby mnie moja przekora, gdyby przez przypadek nasze opinie okazały [...]
„Gomorra” Roberta Saviano to nie kolejna wariacja na „Ojca chrzestnego”. Sadystyczne morderstwa, które symbolicznie komunikują, za co ofiara została zabita. Kariera w mafii, o której marzą wychowani w biedzie młodzi ludzie. Codzienne życie mafiosów i ich rodzin. Rządy kobiet w mafii. Sieć nazwisk i powiązań, w których można się pogubić, nie z winy autora, lecz [...]
Film Alexa Gibneya poświęcony osobie Huntera S. Thompsona tylko w nieznacznym stopniu rozszerza wiedzę o jedynym w swoim rodzaju amerykańskim reporterze. Powinno zabronić się oglądania go tym, którzy nie przeczytali żadnej książki twórcy gonzo i czekają jedynie na pojawienie się na ekranie Johnny Deppa.