Żeby nie było, że tylko jękot, smutek i zgrzytanie kaloryfera na zapleczu, postanowiłem na koniec napisać o kilku jaśniejszych sprawach. Bo jaki rok był taki był – ale – książki się ukazują, spotkania się odbywają, jakaś garstka ludzi coś czyta, bywa że sobie pogada o tym czy owym. Słowem jest dobrze, ale jeszcze nie beznadziejnie. [...]