Po dobrym „Barocco” i bardzo dobrym „Kurlandzkim tropie” spodziewałam się wyśmienitej „Brukselskiej misji”. Czy moje nadzieje na dobrą lekturę łączącą sztukę z aferą kryminalną i zaprawioną domieszką erotycznej pikanterii zostały spełnione? O tym za chwilę. Karol …ski, bohater trylogii, dostaje smutną wiadomość.