Moje pierwsze spotkanie z Akuninem przy książce FM, wywołało u mnie mieszane wrażenia, ale obiecałem sobie, że jeszcze kiedyś wrócę do tego autora. Kiedy więc przez zupełny przypadek natrafiłem w telewizji na rosyjską adaptację Gambitu tureckiego, zaraz pobiegłem do biblioteki po książkowy pierwowzór. No i opłaciło się.