Tag: ‘Jarosław Grzędowicz’
Nie można wydłużyć niskiego ani dodać rozumu głupiemu. Można jedynie obciąć tego, co wyrósł, ogłupić tego, co myśli, i zrujnować bogatego. [Jarosław Grzędowicz, Pan Lodowego Ogrodu, t. 2, Fabryka Słów 2007].
Czym innym jest czas liczony od dnia narodzin, a czym innym czas, który się przeżyło. (Jarosław Grzędowicz)
Kiedy się przegrało, wygrać można tylko rozpoczynając od nowa. (Jarosław Grzędowicz, Pan Lodowego Ogrodu, t. 2, Fabryka Słów 2007).
Kiedy wydarza się cud, głupiec podchodzi i gapi się z otwartą gębą. Rozsądny człowiek bierze nogi za pas, bo z takich rzeczy nigdy nie wynika nic dobrego. Jarosław Grzędowicz, Pan Lodowego Ogrodu.
Tak już od kilku lat Jarosław Grzędowicz odpowiada na pytania o wydanie kolejnej książki z cyklu Pan Lodowego Ogrodu. Ta odpowiedź padła również na spotkaniu autorskim w Empiku (pisałam o nim tutaj), gdzie pisarz promował wydanie najnowszej, trzeciej, części PLO, a na które wybraliśmy się razem z Maegiem.
PAN Z WAMI. Jako i ogród jego. Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, umilkną telefony. Tu włada magia. WŁADZA… Wystarczyło zaledwie czworo obdarzonych jej pełnią Ziemian, by z planety Midgaard uczynić prawdziwe piekło. VUKO DRAKKAINEN… Podąża śladami ich przerażającego szaleństwa. Z misją: Zlikwidować! Wsadzić do promu i odesłać na Ziemię, albo zabić. I pogrzebać na bagnach.
Do premiery trzeciej części Pana Lodowego Ogrodu zostało już tylko/aż sześć dni (łącznie z tym), tymczasem Fabryka Słów wzmacnia promocję powieści. Na YouTube ukazał się kilkuminutowy wywiad z Jarosławem Grzędowiczem. To zapewne przedsmak tego, co będzie na spotkaniu z autorem w warszawskim Empik-u w dniu premiery, o którym już wspominałam.
Nikołaj Mienszykow, zamożny rosyjski biznesmen w wieku średnim, rozdarty między Moskwą i Paryżem, otrzymuje osobliwy prezent urodzinowy: list od dawno zmarłego przodka z informacją o czekającym na niego skarbie. Wyrusza do Ałmaty w Kazachstanie; miasta swojego dzieciństwa.