Z Lee Childem znajomość rozpocząć najlepiej latem. Na gwarnej plaży, pośród poszturchującej nas i znajdującej się w nieustannym ruchu chmarze osobników płci obojga. Gdy więc po raz kolejny beztroski plażowicz sypnął na Was piaskiem, upaćkał rozpływającym się lodem truskawkowym, puścił na cały regulator radio “W rytmie techno”, wówczas powołanie do życia Jacka [...]