Tag: ‘Nobel 2009’
W dzisiejszym Dużym Formacie Jerzy Illg postuluje Nobla dla Dylana. Na niniejszych łamach, jak i w rozlicznych sytuacjach ulotnych, czyniłem to również i ja.
Laureatką Literackiej Nagrody Nobla została Herta Müller! Akademia Szwedzka wyróżniła autorkę, która „z poetycką oszczędnością i prozatorską szczerością portretuje pejzaż wysiedlonych. Herta Müller od kilku lat znajdowała się w kręgu potencjalnych kandydatów do nagrody.
Droga do sklepu prowadzi obok drzewa moreli. Oczywiście ulica ma dwie strony i mogłabym je ominąć. Z powodu moreli niemożliwością jest tak po prostu pójść do sklepu. Poprzez wybór strony ulicy muszę się zdecydować, czy odwiedzę drzewo, czy też je ominę. Decyzja ta nie wiąże się z wielkimi emocjami. Mówię sobie: zobaczymy, jak dziś wygląda, [...]
Z literackim Noblem w tym roku bardzo miłe zaskoczenie. Zwłaszcza, że Hertę miałem zaszczyt poznać nie tylko z książek…
Oba moje z nią spotkania pamiętam ledwie, jakby przez mgłę, niewyraźnie. Pisarka zresztą też takie wrażenie sprawiała: nieco wycofanej, trochę przyczajonej, może nawet – o ile pamiętam – pochylonej czy przygarbionej lekko. Ale równocześnie, to już doskonale [...]
Co roku świat literacki wstrzymuje oddech, czekając na ogłoszenie literackiej nagrody Nobla. Tym razem nie. Na blogu The Literary Saloon już wczoraj można było znaleźć specjalną stronę poświęconą Hercie Müller, dzień przed ogłoszeniem werdyktu Szwedzkiej Akademii. Pisałam też o jej prawdopodobnej wygranej na Forum Książki dzisiaj rano.
Tym razem znów kobieta – Herta Müller. Mieszkająca w Berlinie ale pochodząca z Rumunii. Świeżo w pamięci mam niedawno czytany w Dużym Formacie artykuł o niej. To było moje pierwsze spotkanie w ogóle z tą autorką. Postanowiłam zapoznać się z jej twórczością i nawet na jakiejś wyprzedaży widziałam jej książkę za dosłownie kilka euro.
Nie mogę nie zareagować na tę wspaniałą wiadomość. Już przed rokiem nieśmiało liczyłem na to, że talent niemieckiej pisarki rumuńskiego pochodzenia zostanie doceniony przez Szwedzką Akademię. Wszystkie siedem książek Herty Müller, wydanych w Polsce dzięki Wydawnictwu Czarne, były dla mnie ucztą czytelniczą.
No i proszę: wystarczyło ruszyć główką, obstawić w stosownym czasie Hertę Mueller w zakładach przednoblowskich, i jużbyśmy pakowali walizki i rezerwowali sobie bilety na Jamajkę czy inne Seszele…