W tym roku laureatem Paszportu “Polityki” w dziedzinie literatury został Piotr Paziński. Znamy go z błyskotliwych książek o Joyce’ie. Teraz poznajemy go z błyskotliwej książki o Śródborowiance: mikropowieści “Pensjonat” (Nisza, 2009). Czytałem tę książkę, przyznać muszę, na początku trochę jako literacki eksperyment.
Nieustanny szmer, natłok uczuć i myśli przeciwstawione ciszy, pustce, melancholii. Smutek i radość. Młodośc i starość. Trwanie i przemijanie. Mam wrażenie, że powieść Pazińskiego to ciągłe kontrasty, walka, odwieczny spór toczony od zarania dziejów a w “Pensjonacie” spersonifikowane w postaci mieszkańców tytułowego domu wczasowego.