Tag: ‘Sándor Márai’
Przez chwilę wydawało mu się, że to był tylko straszny sen; zaraz wszystko się wyjaśni, trzeba się po prostu obudzić, włączyć w życie i dojść w nim do czegoś dzięki dobrym manierom i pilnej pracy.
A może tak przenieść się do innej epoki ? Matura, rok 1918, małe prowincjonalne miasteczko. “Zbuntowani” (Czytelnik, 2009) Sandora Maraia. Ta niewielka objętościowo książka (niewielka, ale czyta się ją dłużej od parosetstronicowych romansów!) to historia praktycznie jednego dnia z życia bandy przyjaciół. Chłopcy – w tym jeden wyraźnie będący alter ego pisarza – piją [...]
Bo życie rostrzyga się właśnie w takich chwilach, kiedy wbrew wszelkim argumentom, zrozumieniu, zdrowemu rozsądkowi jesteśmy posłuszni wewnętrznej bierności: człowiek potyka się, myli i nieprzerwanie szuka drogi, nigdy nie wie, co powinien zrobić, ale czasem wie na pewno, czego mu robić nie wolno?
W jaki sposób człowiek staje się pisarzem? Nie wiem. Nie pamiętam żadnego szczególnego, wiążącego się z konkretnym wydarzeniem przeżycia, które mogło się stać decydujące, które ukształtowałoby moją pisarską optykę, jakąś szczególną zdolność widzenia i słyszenia, i wyzwoliłoby we mnie umiejętność wyrazu. Chciałem być pisarzem, odkąd pamiętam.
Młodość była jednak piękniejsza niż wspomnienie po niej.
(?)
Człowiek jest w dziwny sposób spóźniony wobec własnego ciała. Ciągle musi je dźwigać, ma z nim mnóstwo kłopotów i trudności, a jednocześnie nie potrafi sobie siebie bez niego wyobrazić. Myślę teraz nie o tamtym świecie, którego nie znam, a więc nie obchodzi mnie, lecz o tym świecie, [...]