Dość dawno już wyjawiłem na niniejszym forum, że prowadzę swój osobisty dzienniczek, w którym notuję przeczytane książki – obiecałem wówczas napisać o nim nieco więcej. Jako że zbliża się koniec roku, czyli czas na podsumowania wszelkiej maści (w tym podliczenie przeczytanych książek – wynik zapowiada się najlepszy od pięciu lat!), czas dotrzymać danego słowa.
Nie miałem złudzeń co do własnej osoby, wiedziałem, że jestem rodzajem kaleki psychicznego, dla którego normalna egzystencja jest niedostępna, który musi szukać własnej drogi. Wrażliwość, wyobraźnia, kompleksy, lęki, obsesje prześladowały mnie tym silniej, im silniej były tajone. Witold Gombrowicz, List do brata Janusza
Dziwny ten Gombrowicz. Nie wiadomo: sili się na poważny żart czy dokazuje na serio. W “Pornografii” zabiera się na wieś wraz z przyjacielem, Fryderykiem. Wszędzie wojna, atmosfera oczekiwania, napomknięcia o AK – ale tym się tak naprawdę nasz Witold zupełnie nie przejmuje. Co go przejmuje to po niedzielnej mszy przejrzenie na oczy: młodzi powinni się [...]